Pinoxidil ? lek na łysienie androgenowe

Posted under Preparaty na łysienie - autor: Pawel on czwartek 18 Luty 2010 at 10:38
Łysienie

Wśród niezmierzonego ?nomen omen ? gąszczu produktów na łysienie, znalazłem ostatnio preparat o  nazwie Pinoxidil. Jako, że nazwa była mi średnio znana, postanowiłem się mu bliżej przyjrzeć. Czym mnie zaskoczył? Przede wszystkim, możliwością stosowania go, zarówno u pań jak i panów.

Pinoxidil to kolejny na rynku preparat, oparty na Minoxidilu. Opisywany preparat zawiera w sobie 2 procent tego składnika. Co jest już dawką wystarczającą  do rozwiązywania naszego problemu z owłosieniem. A na który typ łysienia należy go stosować? No, już sama obecność Minoxidilu wskazuje na to, że preparat ten używa się przy łysieniu androgenowym. I jak już wspominałem stosować go mogą mężczyźni i kobiety.  Procentową skuteczność powstrzymywania łysienia producenci określili na około 80%. Ponowny wzrost włosów występuje u połowy użytkowników Pinoxidilu. Zasada jest taka, że im mniejszy stopień wyłysienia, tym lepsze działanie.

Opisywany preparat należy stosować zewnętrznie dwa razy dziennie. Specjalnym dozownikiem wlewamy płyn na skórę głowy i wcieramy go w nią. Nie należy też stosować go częściej. Efektów nie będzie, za to skutki uboczne mogą się jak najbardziej pojawić. Przeciwwskazania dotyczą kobiet  w ciąży. Nie powinny one stosowa w jej trakcie Pinoxidilu, ani też podczas karmienia piersią. Mogą się też pojawić (szczególnie podczas początkowego stosowanie preparatu) zaczerwienia, które jednak powinny minąć same. Gdyby jednak pozostawały dłużej, należy skontaktować się z dermatologiem. W skrajnych przypadkach po prostu zrezygnować ze stosowanie Pinoxidilu. Poza tymi nakazami nie istnieją właściwie inne przeciwwskazania.

Jeśli macie problem z łysieniem typu męskiego (inna nazwa androgenowego), warto chyba poszerzyć swoją wiedzę na temat preparatów na ten typ wypadania włosów. Przekonywać do Pinoxidilu nie mam zamiaru, natomiast chciałem pokazać, że istnieje i taka możliwość walki z łysieniem.


Brak podobnych artykułów.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz