Nowinki w walce z łysieniem
Medycyna jak powszechnie wiadomo nie stoi w miejscu. Można bez przesady powiedzieć, że każdy dzień przynosi nowe rozwiązania, które będzie można stosować w przyszłości w leczeniu różnych chorób. Także w kwestii łysienia naukowcy wciąż próbują znaleźć odpowiedź na najważniejsze pytania, aby doprowadzić do tego, że będzie można z tym problemem skutecznie walczyć.
Całkiem niedawno przeprowadzano pierwszą analizę związku posiadania konkretnych genów a występowaniem łysienia plackowatego. Dzięki temu odkryto nowy mechanizm pojawienia się tego problemu. Ten typ wypadania włosów to jeden z najczęściej występujących zaburzeń, które rozwija się w wyniku ataku układu odpornościowego na mieszki włosowe. Badania które przeprowadzano polegało na porównaniu kodu genetycznego 1000 osób chorych z 3000 ludzi bez tej choroby. Naukowcy przede wszystkim odkryli parę regionów związanych z ryzykiem zachorowania. Wyniki badań systemu odpornościowego zarówno wrodzonego jak i nabytego wskazują na to, że podwyższony poziom tak zwanych białek stresu komórkowego ma znaczny wpływ na możliwość pojawienia się łysienia plackowatego. Białko ULB3 (bo taką ma fachową nazwę) występuje normalnie w zdrowych mieszkach włosowych.
Kolejną ciekawostką jest fakt, że będą prowadzone badania nad wykorzystaniem do leczenia łysienia… botoksu. Pewien lekarz mieszkający w Bevery Hills wstrzyknął zastrzyk z botoksu w głowę swojej chorej matce, której wypadły po chemioterapii wszystkie włosy. Teoretycznie chciał leczyć w ten sposób bóle głowy (botoks się do tego również wykorzystuje). Okazało się jednak, że nastąpiło odrastanie włosów. W ciągu następnych trzech lat lekarz ten wypróbował tę metodę na ochotnikach. Tworzył przy tym różne mieszanki botoksu z witaminami, po to by uzyskać lepszy efekt. Trzeba jednak zaznaczyć ,że jest to metoda bardzo eksperymentalna i dopiero ma zostać potwierdzona przez badania. Zresztą rozwój nowych metod, czy bardziej leków na łysienie stał się ostatnimi czasy dużo łatwiejszy. Wynika to z tego, że naukowcy odkryli powiązanie mieszków włosowych z tak zwanym receptorem G proteinowym. Odkryto również ich połączenie endogeniczne. Co wynika z tego dla osób z problemem łysienia? Przede wszystkim to, że teraz selektywnie będzie można wyszukiwać substancji odpowiedzialnych za nadmierne wypadanie włosów a także związków które będą leczyć ten problem skutecznie. I to niezależnie od rodzaju łysienia który nas dotknie.
A jeśli już jesteśmy przy nowych preparatach na łysienie to całkiem niedawno pojawił się kolejny na rynku. Od razu trzeba zaznaczyć, że nie jest to typowy produkt na nadmierne wypadanie włosów, a przeznaczony jest do leczenia problemów z prostatą. Jednak jeśli ktoś nieco bardziej interesuje się szczególnie męskim typem łysienia wie, że stosuje się tego preparaty do walki z nim. Oczywiście zdawać sobie trzeba sprawę z możliwych skutków ubocznych. Nowy produkt nosi nazwę Avodart i pierwsze eksperymenty które przeprowadzano dały dużo lepsze efekty niż w przypadku finasterydu – związku wykorzystywanego w leczeniu prostaty i łysienia właśnie. Efekty te wynikają chociażby z tego, że w Avodarcie występuje mocniejszy składnik. Dutasteryd – bo o nim mowa – jest tak zwanym podwójnym inhibitorem (czyli blokuje bądź spowalnia daną reakcję) enzymu 5 – alfa reduktazy. On to jak wiadomo uczestniczy w przemianę testosteronu w DHT, który powoduje wypadanie włosów.
A wracając jeszcze na koniec do kwestii genów. Odkryto, że ten określany jako wnt normalnie odpowiedzialny za gojenie się ran wpływa też na produkcję nowych mieszków włosowych. Przeprowadzono eksperyment na myszy której zablokowano ten gen właśnie i to sprawiło, że nowe włosy się nie pojawiały. Co ciekawe jednak kiedy przyśpieszono jego działanie wzrosła liczba mieszków włosowych zdolnych produkować nowe włosy. Stąd też założenie naukowców, że skóra ludzka posiada zdumiewające zdolności regeneracyjne. Badania te dowodzić mają też, że w przypadku spełnienia konkretnych warunków jest szansa na regenerację mieszków włosowych i wyrastanie nowych włosów.
