Naturalne metody na łysienie plackowate

Posted under Walka z łysieniem - autor: Pawel on wtorek 30 Marzec 2010 at 09:32
Łysienie

Wiadomo, że łysienie plackowate stosunkowo trudno rozpoznać a i określić dokładne jego przyczyny nie jest łatwo. Głównym problemem jest to, że pojawiać się ono może w różnym wieku i tak naprawdę powody mogą być inne dla każdej osoby. Nie oznacza to na szczęście, że nie wiadomo jak z nim walczyć. Bo to akurat sprawa jest prosta. Preparaty oparte na minoxidilu, bądź aminexilu.

Jest jednak grupa sposób na łysienie plackowate, które od lat wywołują ożywioną dyskusję nad celowością i skutecznością ich stosowania. Zresztą tak nawiasem mówiąc, zawsze kiedy w grę wchodzą metody niekoniecznie medyczne, podnoszą się głosy, że to ciemnogród, że nieznane są skutki uboczne. Tak, bo właśnie o tym dzisiaj postanowiłem napisać. O naturalnych sposobach na łysienie plackowate. Przyznam szczerze, że niektóre z nich nawet mnie wprawiły w zdumienie. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, nazwijmy to, azjatycką metodę na takie wypadanie włosów. Co wieczór należy wetrzeć w skórę włosów olej sezamowy. Zawinąć głowę ręcznikiem na noc. A po przebudzeniu umyć ją dowolnym w sumie szamponem, byle ziołowym. A jak już jesteśmy przy wschodnich konotacjach, to niektórzy polecają akupunkturę. A moje zdziwienie i nie ukrywam lekki uśmiech pod nosem wywołała metoda z … musztardą. Nie, nie należy jej jeść, tylko stosować okłady z niej na miejsca łysiejące. Zresztą można też stosować do takowych, pieprz.

To, że aspiryna jest dobra na wszystko i często jest stosowana to oczywiście wiedziałem, ale przyznam szczerze o tym, że ma ona pomóc na łysienie – pierwszy raz słyszę. Ponoć okłady z rozpuszczonej aspiryny mają zbawienny wpływ na wypadające włosy. Chyba najbardziej normalną naturalną metodą jest przyjmowanie cynku. Zresztą ten sposób polecają nawet specjaliści. Pamiętać tylko należy o tym, że zbyt duża ilość tego pierwiastka może niekorzystnie wpłynąć na nasz organizm.

Często polecane są także olejki. Głównie z trzech roślin. Z ogórecznika, wiesiołka dwuletniego i z naszej zwykłej czarnej porzeczki. Natomiast w leczeniu medycznym stosuje się naświetlanie i piewcy naturalnych metod na to również znaleźli swój sposób. Ponoć wystawianie głowy na słońce, wpływa korzystnie i może zahamować łysienie plackowate. Przyznam szczerze nie podejmuję się poprzeć, ani zanegować tę tezę.

Jak widać całkiem sporo jest tych metod na łysienie plackowate. Zresztą nie podałem wszystkich, tylko te bardziej przyswajalne. Wiadomo, że  nie tylko w przypadku łysienia, jest spora grupa ludzi, która ufa takim domowych sposobom. Moim prywatnym zdaniem, przyjrzeć im się zawsze warto.

Czym jest łysienie anagenowe

Posted under Łysienie wokół nas - autor: Pawel on wtorek 30 Marzec 2010 at 09:01
Łysienie

Życie włosa składa się z trzech faz. Ostatnia faza telogenowa, to tak zwany okres spoczynku, kiedy to włosy mogą wypadać, ewentualnie w przypadku zdrowego organizmu, przygotowują się na dokonanie swojego żywota. Jednak dzisiaj chciałbym się zająć łysienie anagenowym, czyli dotyczącym pierwszej fazy wzrostu włosa.

Ten typ ich wypadania najczęściej spowodowany jest uszkodzeniem mieszka włosowego. Często też wynika z powodu stosowania jakiś mocnych środków chemicznych, bądź chemioterapeutycznych. Wniosek z tego jest taki, że łysienie anagenowe może być spowodowane jakąś ciężką chorobą. W wyniku tego nasze włosy stają się łamliwe i kruche, a w konsekwencji wypadają. Do tego niestety dzieje się to dość szybko. Zresztą znacznie skraca się w wypadku tego typu łysienie żywot włosa. Normalnie trwa on średnio 5 lat i wtedy dopiero wypadają. Tutaj cały proces może trwać zaledwie kilka tygodni.

Samo łysienie anagenowe właściwie u wszystkich ma taki sam początek. Jak już wspomniałem wyżej w wyniku dłuższego zażywania jakiś leków np. antybiotyków, czy chociażby w związku z przebytą radioterapią, zaczynają nam włosy wypadać. Niby normalne, jednak w tym wypadku wychodzą niemal garściami. Takie skutki chemicznego leczenia zazwyczaj pojawiają się po tygodniu, bądź dwóch po takiej kuracji. Do tego też, często dochodzą problemy skórne. I tu już zależy to od środka, jaki przy wspomnianym leczeniu stosowaliśmy. Na szczęście jednak, łysienie anagenowe mija samo. Zazwyczaj po likwidacji głównej przyczyny. Ewentualnie po tym jak nasz organizm wyczyści się z toksyn. Tu akurat możemy pomóc stosując odpowiednie diety bogate w minerały i witaminy.

Zresztą leki mogą działać w różny sposób. Zdarzają się tabletki pobudzające wzrost włosa. Natomiast tak już na koniec rada, którą powtarzam co prawda do znudzenia, ale często o niej zapominamy. Nie ma co samemu kombinować, najlepiej udać się do specjalisty i on powie czy to faktycznie „tylko” łysienie anagenowe i jak się go pozbyć. Co należy zmienić, jaki lek odstawić.

Choroby wpływające na wypadanie włosów (II)

Posted under Łysienie wokół nas - autor: Pawel on sobota 27 Marzec 2010 at 10:30
Łysienie

Dzisiaj prezentuję obiecaną parę dni temu drugą część opisu chorób, które mogą wpłynąć na wypadanie włosów. Ostatnio zająłem się między innymi zapalaniem mieszka włosowego i liszajem płaskim. Nasze owłosienie może także zostać zaatakowane przez grzyby. I od tego problemu zacznę dzisiejszy wpis.

Grzybica to jedna z najczęściej występujących chorób skóry. Mimo tego, że znana jest już od setek lat, to całkiem niedawno odkryto, że to właśnie grzyby są za nią odpowiedzialne. Samo zakażenie zazwyczaj przebiega w podobny sposób. Dostaje się ono do naszego organizmu poprzez skaleczenia., lub zadrapania. Potem zaczynają się rozwijać i mnożyć. Tworzy widoczne kręgi. Co ciekawe, grzybica lubi pojawiać się w okolicach mieszków  na skórze głowy. Skutkiem jej działania jest osłabiania włosów. Stają się one kruche i łamliwe. Grzybica może przybierać różne formy. Czasem pozostawia na skórze naszej głowy widoczne i szpecące blizny. Także powierzchnia zarażona tą chorobą może być inna u każdej osoby. Czasem dotyczy całej skóry głowy a w innych wypadkach tylko części. Oczywiście to nie jest tak, że to tylko choroba, która występuje  tym miejscu. Jednak z racji tematyki wpisu, skupiłem się na naszych włosach. A dobrą (chyba nawet pierwszą) wiadomością jest to, że grzybica mija sama po około pół roku. A jakie mamy objawy? Przede wszystkim następuje łuszczenie się skóry. Bywa też widoczny stan zapalny. No i przede wszystkim wypadają nam włosy. Niestety jest to dość zaraźliwe schorzenie. Przez kontakt fizyczny, czasem wystarczy nieopatrzne użycie szczotki zarażonej osoby. A leczenie zależy przede wszystkim od stadium choroby w jakim się znajdujemy. Głównym lekiem są antybiotyki. Ich działanie jest w sumie podobne. Odkładają się one na skórze głowy wiążąc się z keratyną, a więc głównym budulcem włosów.

Dla kontrastu bardzo rzadką chorobą jest toczeń rumieniowaty.  Jest ona częstsza u kobiet. Jest to problem globalny, że tak powiem. Może dotknąć on wielu naszych organów i układów. Płuca, stawy, serce nerki to najczęstsze miejsca ataku. Nas tutaj interesuje najbardziej układ krwionośny. On to przecież dostarcza odżywcze składniki do naszych włosów. Mogą jednak płynąć nim również toksyny i związki szkodliwe. W przypadku tej choroby wypadanie włosów jest reakcją obronną organizmu. Można co prawda zatrzymać ten proces. Niestety często niemożliwe jest odrastanie włosów z powodu blizn, które pojawiają się na skórze głowy. Jedynym więc ratunkiem staje się ich przeszczep. Na koniec wspomnę jeszcze o chorobie zwanej twardziną. Jak wskazuje nam nazwa, schorzenie to charakteryzuje się stopniowym utwardzaniem i napięciem skóry. Problem ten pojawia się przy nadprodukcji kolagenu. Pojawiają się plamy na skórze i wypadają nam włosy. Leczenie polega na operacji chirurgicznej.

Jak widać to, że łysiejemy nie jest może największym problemem, który mógłby nas dotknąć. Jeśli powodem tego nie są wymienione wyżej choroby, to proces ten przebiegnie łagodnie, a do tego bywa też do zatrzymania.

Jak dbać o włosy?

Posted under Łysienie wokół nas - autor: Pawel on wtorek 23 Marzec 2010 at 10:15
Łysienie

Dzisiaj garść porad na temat ochrony i dbania o nasze włosy. Często słyszę takie wypowiedzi, że włosy przecież i tak wypadną i niewiele zależy w tym wypadku od nas. Błąd. Całkiem sporo możemy uczynić, aby zachować swoje bujne fryzury jak najdłużej.

Zacznijmy od higieny skóry głowy, a więc jej mycia. Istotne są dwa czynniki. Sposób i skład preparatów używanych do tej czynności. Najlepiej użyć szamponu z neutralnym pH. Do tego ważne jest, aby woda nie była zbyt ciepła. Ja wiem, że gorące kąpiele są przyjemne, ale niekoniecznie dobrze wpływają na nasze włosy. Co ciekawe, do ostatniego płukania należy  stosować wodę zimną. Ma to na celu, pewne utrwalenie i zabezpieczenia włosa przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Generalnie należy obchodzić się z włosami delikatnie, tak podczas mycia jak i suszenia. Raczej niewskazane jest wycieranie włosów. Można owinąć je ręcznikiem, aby same wyschły. A co do szamponów, najlepiej stosować takie, które mają sporo składników odżywczych i witamin. Warto też inwestować w preparaty, które są oparte na naturalnych składnikach, na przykład ekstraktach z ziół. Kiedy będzie wybierać szampon można też zwrócić uwagę, czy znajduje się w nim keratyna. W końcu to budulec włosów.

No ja wiem, że to oczywistość, ale nie powinno się używać suszarki. W wyniku jej stosowania włosy tracą wodę, stają się więc suche i matowe. Do tego niszczeją. Oczywiście nie da się całkowicie wyeliminować suszarki (szczególnie w przypadku długich włosów). Warto jednak wydać nieco więcej pieniędzy na taką, która posiada regulację temperatury powietrza.  No i przyda się masaż skóry głowy. W trakcie lub po myciu włosów. Co nam to daje? Przede wszystkim zwiększa ukrwienie, a przez to następuje szybsze dostarczenie składników odżywczych, także tych zawartych w szamponie, czy odżywce. Do tego nie dość, że zmniejszymy ilość wypadających włosów, to jeszcze powinny one zacząć szybciej rosnąć. A tak przy okazji wzrostu, to wbrew powszechnie panującej opinii zgolenie głowy na zero nie zapobiegnie wypadaniu włosów, ani nie przyśpieszy ich porostu. Moim prywatnym zdaniem to mit, wymyślony przez tych, którzy zazdroszczą nam długich i bujnych fryzur. A tak poważniej, jeśli łysiejecie, to jednak lepiej ściąć te włosy na krótko, głównie ze względów estetycznych.

I na koniec jeszcze informacja następująca. Nie zapobiegniecie do końca wypadaniu włosów. Część z nich po prostu w związku z wejściem w trzecią fazę swojego rozwoju wypaść musi. Nie przejmowałbym się też, tym że na wiosnę wypada ich nieco więcej. Tak to już jest skonstruowane.

Produkty na łysienie dla kobiet

Posted under Łysienie u kobiet - autor: Pawel on sobota 20 Marzec 2010 at 11:16
Łysienie

Mimo, że łysienie u kobiet ma często bardziej łagodny przebieg niż u mężczyzn, to jednak często jest to większy problem. Wynika to między innymi z tego, że kobiety jednak częściej przywiązują dość dużą wagę do swojej fryzury. I w związku z innym przebiegiem, przyczynami  nie powinny stosować niektórych preparatów. Istotne jest to, że część produktów jest tworzona pod mężczyzn i zawierają składniki, które paniom mogą zaszkodzić. Istnieją jednak preparaty, które kobiety mogą z powodzeniem stosować nie martwiąc się o niekorzystne skutki uboczne.

Jednym z takich, jest dość popularny szampon Revita. Stosować go mogą zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Jego działanie idzie w dwóch kierunkach. Z jednej strony odżywia włosy, ale także zwiększa ich objętość. Drugi cel to regeneracja mieszków włosowych. Generalnie stosowanie tego szamponu oczyszcza nasze włosy z łoju, ale też DHT, związanego z łysieniem androgenowym. W tym produkcie wykorzystano tak zwaną technologię nanosomową. W największym skrócie, polega ona na przenoszeniu składników, w głąb skóry, a więc walki z problemem łysienia  u źródeł. Zresztą wspomniane nanosomy wykorzystywane są także w innym produkcie, który z czystym sumieniem można polecić kobietom. Mowa o Spectral.Dns . Nazwa może mało zachęcająca i przyjemna, ale w przypadku preparatów na łysienie  liczy się efektywność i skuteczność.  Występuje on w dwóch formach. Dla pań lepsza będzie ta w aerozolu. Inna rzecz, że krem Spectral. Dns przeznaczony jest dla osób z zaawansowaną utratą włosów, a ta jednak częściej występuje u mężczyzn. Produkt zawiera minoxidil, czyli najbardziej popularny składnik na łysienie. Zresztą część specjalistów twierdzi, że jest on też najskuteczniejszy.

Kolejnym produktem (bo słowo preparat tu nie pasuje), który może pomóc paniom w utrzymaniu zdrowych włosów jest HairMax LaserComb. Jest to … grzebień. Nie jest on jednak zwykły. Generalnie jego działanie opiera się na emitowaniu promieni lasera, które maja działać na włosy. Jego zadaniem jest pobudzanie włosa do wzrostu, albo również powodowanie, że korzeń włosa stanie się aktywny i przez to wyrośnie nowy włos. Grzebień też ma oczyszczać skórę głowy z łoju i DHT. Produkt ten jest co prawda dość drogi, ale według zapewnień producenta ma starczyć na 7 lat stosowania. A ostatnim preparatem, którym się dzisiaj zajmę jest Advecia. Skład opiera się na związkach, które z jednej strony mają odżywiać włosy, a z drugiej likwidować nadmiar DHT. Istotne jest to, że stosować go powinny osoby z dość wczesnym stadium łysienia. Advecia sprzedawana jest w postaci kapsułek.

Jak widać zająłem się produktami, które mają walczyć z łysieniem androgenowym. Jest ono co prawda rzadsze u kobiet, ale jednak występuje. Zresztą wciąż jest to najczęstsze typ łysienia. Inna sprawa, że pozostałe występujące u kobiet, często nie wymagają specjalnych środków. Zwyczajowo wystarczy zmiana przyzwyczajeń żywieniowych i odpowiednie szampony (oczywiście też odżywki).

Następna strona »