Najlepsze maseczki na włosy
Wiadomo, prawdziwym mężczyznom nie przystoi zajmowanie się swoimi włosami. No, tak przynajmniej mówiono kiedyś. Najlepiej było aby jedynymi czynnikami ?dbającymi? o nasze fryzury był piasek, smar i błoto. Czasy się co nieco zmieniły, co raz odważniej mężczyźni mówią o stosowaniu przeróżnych kosmetyków ? także powstrzymujących łysienie. A w domowym zaciszu, zaczynamy się bliżej przyglądać maseczkom na włosy. Takim, które poprawią tak wygląd naszej fryzury, i jak zapobiegną (przynajmniej częściowo) problemowi wypadającego owłosienia.
Najpopularniejszą i najbardziej znaną także w kręgach męskich, że tak to ujmę, jest maseczka oparta składowo o piwo. Prosta w przygotowaniu: wystarczy 4 łyżki piwa i zmieszać je z jednym żółtkiem. Nakładamy tak przygotowany specyfik na włosy i czekamy około 15 minut. Potem myjemy włosy zwykłym szamponem. Taka to maseczka wzmacnia naszą fryzurę i zwiększa jej objętość. Nawet samym piwem możemy zwiększyć żywotność naszych włosów, wystarczy wetrzeć w skórę głowy około ? szklanki złocistego napoju. I od razu zastrzegamy samo wypicie tegoż piwa nie pomoże nam na włosy. Nijak więc nie możemy się tłumaczyć, że pijemy piwo dla bujności naszego owłosienia.
Zresztą to samo tyczy się drugiego składnika opisywanej maseczki, czyli jajka. Ubijamy białko i dodajemy żółtko. Tak powstała masę, nakładamy na głowę i rozcieramy po włosach. Powinniśmy ją trzymać około 20 minut. Powtarzać raz na tydzień (nie częściej) i powinno to pomóc, szczególnie na zniszczone włosy.
Kolejnym znanym produktem, który wykorzystuje się do maseczek na włosy, jest czarna rzodkiew. Co prawda zapach tego warzywa startego ? bo w takiej formie go potrzebujemy ? nie jest zbyt przyjemny, ale nie będziemy z nim przecież biegać po przyjęciach. Faktem jest, że sok z wyciśniętej starej rzodkwi potrafi zdziałać cuda na wypadające włosy. Zresztą jeśli irytuje was ten zapach, można równie dobrze zaopatrzyć się po prostu w preparaty oparte składowo na czarnej rzodkwi. Efekt ten sam.
Nasze włosy możemy też wzmocnić maseczką (chociaż bardziej pasuje określenie: płukanką) cytrynowo ? octową. Sok z cytryny, łyżka octu i pół litra przegotowanej wody. Zresztą z sokiem z tego warzywa można również zmieszać majonez i tak przygotowany specyfik nałożyć na około 10 minut. Potem głowę należy oczywiście umyć.
Generalnie te wymienione tutaj maseczki poprawią jakość włosów i zapobiegną też częściowo na ich wypadanie. Zapomnijmy jednak o tym, że całkowicie zlikwidują problem naszego łysienia. To jest nierealne, służyć mają one bardziej poprawie kondycji włosów.
